Things I've learned from Korean Beauty Secrets.

6/19/2017

Starting the Korean Beauty Secrets, I hoped that this book would surprise me. I quickly began to doubt it when every single page was attacking by already well-known informations. 10 steps routine? And who uses it nowadays? Sunscreens? Good to know. Everything I read was almost outdated and most of all - boring. Trends, and more importantly - technology, are running at an alarming speed, so I don't know what I expected from the book published at the beginning of last year. Let's just skip this story about Seoul, which may be good only for those who don't know anything about Korea and go straight to the things that I learned from this book.
Zabierając się za Sekrety urody Koreanek, liczyłam na to, że ta książka mnie jednak czymś zaskoczy. Szybko zaczęłam w to wątpić, gdy na każdej stronie atakowana byłam przez dobrze już znane informacje. 10 kroków? A kto tego jeszcze używa? Filtry przeciwsłoneczne? Dobrze wiedzieć. Wszystko, co przeczytałam było już niemalże nieaktualne i przede wszystkim - nudne. Trendy, a co ważniejsze - technologia, pędzą w zastraszającym tempie, więc nie wiem, czego oczekiwałam po książce z początku zeszłego roku. Pomińmy już to opowiadanie o Seulu, które może być dobre tylko dla osób, które o Korei nic nie wiedzą i przejdźmy do rzeczy, których jednak nauczyłam się z tej książki.

1. K-Spa
About the Korean spa culture, of course, I have already heard or seen such spas in dramas repeatedly. The shock may be that you should go in naked and only after using the selected bath or treatments you can dress and go to the certain area. Shocking? Sort of.
However, he whole chapter about k-spa drew my attention to one thing. Gloves for skin exfoliation. Don't be confused with peelings known from store shelves. Gloves to exfoliate with a quite large amount of force RUBS OFF the skin. You literally can see gray rolls of dead skin. Disgusting, but fascinating as well! And it leaves the skin incredibly smooth. Luckily, I got this glove / cloth in a jolse order, so I had the chance to try it out at once. The whole process is a bit tiring but effective, so I serve myself such peeling once a month.
O kulturze koreańskich spa oczywiście już słyszałam czy też widziałam takie spa w dramach wielokrotnie. Szokiem może być to, że należy wejść tam nago i dopiero po skorzystaniu z wybranych kąpieli czy zabiegów można się ubrać i przejść do części wspólnej. Szokujące? Poniekąd. 
Cały rozdział o k-spa jednak zwrócił moją uwagę na jedną rzecz. Rękawicę do złuszczania skóry. Nie mylić z peelingami znanymi z półek sklepowych. Rękawice do złuszczania przy dość dużym nakładzie siły ŚCIERAJĄ skórę. Dosłownie widzicie na sobie szare ruloniki martwej tkanki. Obrzydliwe, ale jakie fascynujące! A do tego pozostawia skórę niesamowicie gładką. Szczęście chciało, że taką rękawiczkę / ściereczkę dostałam w zamówieniu z jolse, więc miałam od razu okazję wypróbować jej siłę. Cały proces jest trochę męczący ale skuteczny, więc serwuję sobie takie złuszczanie raz w miesiącu.

2. Essence on the hair?
I never thought about using face products for hair care. Or maybe rather the ones that are intended for the face. Of course, oils or some other multifunctional stuff (which I can't recall, but I'm sure there are some) I was using for many different areas. Essence is one of the richest care products, so it's not strange at all that someone has used it on her hair too. Personally, I haven't noticed any effects, but it doesn't change the fact that the idea is great.
Nigdy nie wpadłam na to, żeby stosować kosmetyki do twarzy przy pielęgnacji włosów. Czy też może takich, które przeznaczone są właśnie do twarzy. Bo oczywiście, olei czy jakichś innych wielofunkcyjnych specyfików (których nie mogę sobie przypomnieć, ale jestem pewna, że takowe istnieją) używałam do wielu różnych obszarów. Esencja to jeden z najbogatszych produktów do pielęgnacji, więc nic dziwnego, że ktoś wpadł na użycie jej także na włosach. Osobiście nie zauważyłam żadnych efektów, ale nie zmienia to faktu, że pomysł do mnie trafia.

And that's all that caught my attention. There isn't much and if you really don't know much about Korean skincare, the book may be more useful for you. c:
I to wszystko, co zwróciło moją uwagę. Nie jest tego wiele i jeżeli naprawdę nie wiecie dużo o pielęgnacji koreańskiej, książka może być dla was bardziej przydatna. c:

No comments:

Powered by Blogger.