Holiday Favorites [2014]

Monday, September 01, 2014 0 Comments A + a -

When I was planning this post, I didn't expect that it'll be that long, sorry. ;;
Planując tego posta, wcale nie spodziewałam się, że wyjdzie on taki długi, wybaczcie. ;;



   COSMETICS. 

Let's start with nail polish. Normally I don't use them. I can't and I don't have time. But it probably will change, thanks to this product. ^-^ Of course I'm talking about Essie Mademoiselle. I know that people don't love it, because it's nail polish for french manicure, so it's not completely covering. This's why I like it , because thanks to, I could wear it every day. It's also the most durable polish I've ever had. And while the most expensive (about 9$) _(_^_)_
Zacznijmy od lakieru do paznokci. Normalnie ich nie używam. Nie mogę i nie mam czasu. Ale to się chyba zmieni, za sprawą tego produktu. ^-^ Mowa oczywiście o Essie Mademoiselle. Wiem, że ludzie niekoniecznie za nim przepadają, bo to lakier do frencha, więc nie jest całkowicie kryjący. Mnie właśnie to się w nim spodobało, bo dzięki temu, będę mogła go nosić na co dzień. Jest też najtrwalszym lakierem, jaki kiedykolwiek miałam. I jednocześnie najdroższym (ok. 30zł). _(_^_)_


It's actually not cosmetic, but I include it in this category because it moves cosmetics. More specifically perfume, because it's a nebulizer. But I didn't moved perfume in it. I got it along with Hadalabo and this product is poured into it. The perfect solution for people who travel a lot and don't want to take with them 170ml lotion, or anything like that.
To właściwie nie jest kosmetyk, ale zaliczam go do tej kategorii, bo kosmetyki przenosi. A konkretniej perfumy, bo chodzi o rozpylacz. Ja jednak nic zapachowego w nim nie przenosiłam. Dostałam go wraz z Hadalabo i to ten produkt do niego wlewałam. Idealne rozwiązanie dla osób, które dużo podróżują, a nie chcą ze sobą brać 170ml lotionu, czy czegoś podobnego.



Last oil to wash face from The Face Shop was a total shoddy and I decided that I'll not bother with it any longer. I poured everything and threw a box. I went to the website biochemia urody and threw to cart oil smelling like tea tree oil. Something new, because the earlier version was available only in orange and unscented. The price is 11.80 PLN, and it works amazing. I use it to wash face and removing makeup. Doesn't irritate, doesn't pinch eyes and washes the whole makeup. Wiping my face, a towel was completely clean. Complete opposite of Cleansing Light Oil, after which the material bounced my eyeliner. But on this I'll probably do a separate review. c:
Ostatni olejek do mycia twarzy od The Face Shop okazał się totalnym bublem i stwierdziłam, że nie będę się dłużej z nim męczyć. Wylałam wszystko, a pudełko wyrzuciłam. Weszłam na stronę biochemii urody i wrzuciłam do koszyka olejek myjący o zapachu drzewa herbacianego. Jakaś nowość, bo wcześniej dostępna była tylko wersja pomarańczowa i bezzapachowa. Cena to 11,80, a działa niesamowicie. Używam go do mycia twarzy i demakijażu. Nie podrażnia, nie piecze w oczy i zmywa CAŁY makijaż. Wycierając twarz, ręcznik był zupełnie czysty. Zupełne przeciwieństwo Cleansing Light Oil, po którym na materiale odbijał mi się eyeliner. Ale o tym produkcie pewnie zrobię oddzielną recenzję. c:



The product that you have seen in the haul, which also showed you earlier nebulizer, the coconut EDT Les Plaisirs Nature, Noix de Coco by Yves Rocher. I was using it all summer, because the smell is so captivating. The only downside is  that doesn't stay very long on the skin, because approx. 2-3 hours.
Produkt, który widzieliście w haulu, w którym pokazywałam też wcześniejszy rozpylacz, to kokosowa woda toaletowa Les Plaisirs Nature, Noix De Coco od Yves Rocher. Używałam przez całe wakacje, bo zapach ma zniewalający. Jedynym minusem jest to, że na skórze nie utrzymuje się bardzo długo, bo ok. 2-3 godzin.



The real and last in this favorites category it Oatifix from Lush, which came to me just two weeks ago, along with my brother from America. About it will also be a separate post. It has a beautiful, addictive scent (always when I walk past the fridge, I have to open it to smell this mask ;;), moisturizes the skin and in the packaging a lot of product for little money. My only regret is that there is no possibility of getting it in Poland, because after a month we shouldn't use it.
Prawdziwym i jednocześnie ostatnim w tej kategorii ulubieńcem jest Oatifix z Lusha, który przyjechał do mnie zaledwie dwa tygodnie temu, wraz z bratem z Ameryki. Na jego temat też będzie oddzielny post. Ma piękny, uzależniający zapach (zawsze, gdy przechodzę koło lodówki, muszę ją otworzyć, żeby go powąchać ;;), nawilża skórę i w opakowaniu jest go wiele za niewielkie pieniądze. Żałuję tylko, że nie ma możliwości dostania go w Polsce, bo po miesiącu nie powinno się go już używać.





   FILM.

Here's only one item, although I watched a lot of movies. But none I liked that much to write about it. That boring storyand, this ugly shots and film editing.
I don't know why, but I chose 나의 P.S. 파트너 (My PS Partner).
Tutaj tylko jedna pozycja, choć trochę filmów oglądałam. Żaden jednak nie spodobał mi się aż tak bardzo, żeby o nim pisać. A to nudna fabuła, a to brzydkie ujęcia czy montaż.
Nie wiem dlaczego, ale padło na 나의 P.S. 파트너 (My PS Partner).



Actually, this is a film for adults (18+ and stuff), because there're a few scenes that children shouldn't see, and the theme moves things about adult life. Lel.
And now the "wat, Lisa, you don't watch such ugly things." Yup, I'm in shock too.
In any case, the movie tells the story of two people who stand in love to their other half, which ultimately doesn't appears to be the their other half, because (what unpredictable!) the main characters fall for each other. So-yeon accidentally calls to Hyung-seung and groans to his handset. That begins their phone friendship. The story may sound boring, but in the end is much more interesting and didn't end up so obviously. I loved this song, which the main character sang at the heroine's wedding. :D
Właściwie, jest to film dla dorosłych (18+ i te sprawy), bo jest kilka scen, których dzieci nie powinny widzieć, a także tematyka porusza sprawy życia dorosłych. Lel.
I teraz takie "wat, Lisa, przecież Ty nie oglądasz takich brzydkich rzeczy". Yup, sama jestem w szoku.
W każdym razie film opowiada o dwójce ludzi, którzy trwają w miłości do swojej drugiej połówki, która ostatecznie wcale nie okazuję się być ich drugą połówką, bo (jakie nieprzewidywalne!) główni bohaterzy zakochują się w sobie. So-yeon przez przypadek dzwoni do Hyung-seunga i jęczy mu do słuchawki. Tak zaczyna się ich telefoniczna znajomość. Fabuła brzmi nudno, ale ostatecznie jest o wiele ciekawsza i wcale nie kończy się aż tak oczywiście. Do tego pokochałam piosenkę, którą główny bohater śpiewał na ślubie bohaterki. :D





   MANGA. 

I also read a lot of mangas. A couple of one-shots, some romances, adventures, or horrors. I was fascinated (again) with only one - Happy Marriage?!
Mang również przeczytałam wiele. Kilka jednotomówek, jakieś romanse, przygodówki, czy horrory. Urzekła mnie natomiast (znów) tylko jedna - Happy Marriage?!



It consists of 10 volumes and it's completed. It's not available in Poland, but the whole you can read in Polish on the centrum-mangi.pl. It tells about a girl who is in financial difficulty by his father. She's called to a new boss and forced to marry. Boss has only one goal in life, seek to this, and the achievement includes a wedding with a female employee.
This is a typical romance, very pleasant, very easy to read, with no unnecessary dramas. Heroes change in front of the reader and act as natural as possible. Line is also pleasant. c:
Składa się z 10 tomów i jest serią zakończoną. Nie jest dostępna w Polsce, ale całość możecie przeczytać po polsku na centrum-mangi.pl. Opowiada o dziewczynie, która ma problemy finansowe przez swojego ojca. Zostaje wezwana do nowego szefa i zmuszona do małżeństwa. Szef natomiast ma tylko jeden cel w życiu, do którego dąży, a którego osiągnięcie obejmuje ślub z pracownicą.
To typowy romans, bardzo przyjemny, bardzo łatwy do czytania, nie zawierający niepotrzebnych dram. Bohaterowie zmieniają się na oczach czytelnika i zachowują się jak najbardziej naturalnie. Kreskę też ma przyjemną. c:



   MUSIC. 

I don't know how it is, but the favorites of music is always the most. ;;
Nie wiem, jak to jest, ale ulubieńców muzycznych zawsze jest najwięcej. ;;
f(x).



I waited for f(x)'s comeback, because right next to 2NE1 it's one of my favorite girls bands. Their latest album - Pink Tape was great, so again, I expected something good. I didn't disappoint. I like among others Dracula, Butterfly and Vacane, and of course the title Red Light. It hurts me, that by Sulli f(x) have to complete promotion of the album, and very quickly became quiet about them.
Długo czekałam na comeback f(x), bo zaraz obok 2NE1 to jeden z moich ulubionych girls bandów. Ich ostatni album - Pink Tape był świetny, więc znów oczekiwałam czegoś dobrego. I się nie zawiodłam. Bardzo spodobały mi się m.in. Dracula, Butterfly czy Vacane, jak i oczywiście tytułowe Red Light. Boli mnie tylko, że przez Sulli f(x) musiały zakończyć promocję albumu i bardzo szybko zrobiło się o nich cicho.


Donghae & Eunhyuk.



Another awaited comeback. When I saw the short ver of Skeleton, rolled on the ground regretting about the perfection of Donghae. It's a pity that it's a single, and on the album besides it we get only Wonderland. If it were not probably I'd buy the disc and put next to Ride Me.
Kolejny wyczekiwany comeback. Gdy tylko zobaczyłam short ver Skeletona, tarzałam się po ziemi ubolewając nad doskonałością Donghae. Szkoda, że to singiel, a na płycie oprócz niego dostaniemy tylko Wonderland. Gdyby nie to, pewnie kupiłabym płytę i postawiła obok Ride Me.


Team H.



How is that everything about I'm writing is "awaited comebacks"? ;;
CD came out a month earlier before was available for download. Sad. All this time I waited until I could hear it whole and even was looking in online stores just to have it. It's not a revelation, but it's Jang Keun Suk and Big Brother's. They don't make music which you would normally turn of your own accord. xd
But Take Me or As time goes by I really liked and I could listen to them for hours. While at Do it on the speaker and I'm so ghetto I asked myself, if they are serious. ._.
Jak to jest, że wszystko o czym piszę, to "wyczekiwane comebacki"? ;;
Płyta wyszła miesiąc wcześniej, zanim dostępna była do pobrania. Smutne. Przez ten cały czas czekałam, aż będę mogła posłuchać jej całej, czy nawet szukałam w sklepach internetowych, żeby tylko ją mieć. Nie jest rewelacyjna, ale to Jang Keun Suk i Big Brother. Oni nie tworzą muzyki, którą normalnie z własnej woli bym włączyła. xd
Za to Take Me czy As time goes by naprawdę mi się spodobały i mogłabym ich słuchać godzinami. Natomiast przy Do it on the speaker I'm so ghetto pytałam samą siebie, czy oni tak na poważnie. ._.


B1A4.



Very holiday songs, so of course Solo Day and sensational 물 한잔 (A glass of water), which is just great. It's a pity that they live performed it only a few times. I wrote a little, you probably won't even want to check it out. ;// :D
Piosenki bardzo wakacyjne, czyli oczywiście Solo Day i rewelacyjne 물 한잔 (A glass of water), które jest po prostu wspaniałe. Szkoda, że na żywo wykonali to zaledwie kilka razy. Tak mało napisałam, że pewnie nawet nie będziecie chcieli posłuchać. ;// :D


Henry.



No, I didn't waited! c:
But I know that my friend was waiting, really much. Henry second time released his solo album. Last year's more to my liking, but maybe I just more focused on it. Here, while the title song, like Trap has done an incredible sensation. Piano, violins or trumpets, it sounds so beautiful in kpop.
Wcale nie wyczekiwałam! c:
Wiem za to, że koleżanka wyczekiwała i to jak bardzo. Henry po raz drugi wydał swój solowy album. Zeszłoroczny bardziej przypadł mi do gustu, choć może po prostu bardziej się na nim skupiłam. Tutaj natomiast tytułowa piosenka, podobnie jak i Trap zrobiła niesamowitą furorę. Fortepian, skrzypce, czy trąbki, to tak pięknie brzmi w kpopie.



Shinhwa - Venus.



I listened to this song non-stop for almost the whole July. There's no young, handsome bishounens, captivating choreography, and unearthly voices. It's a classic. And something that kidnaps. ;;
Słuchałam tej piosenki non-stop przez niemalże cały lipiec. Nie ma tam młodych, przystojnych bishów, zniewalającego układu, czy nieziemskich głosów. Jest za to klasyka. I coś takiego, co porywa. ;;


Taemin.



About Taemin and Kai's Pretty Boy I already wrote post. With each passing day, however, I stay blinded by materials with maknae from Replay Taem and I wonder if I don't start soon my sick fangirling.
To album I had a fairly neutral approach, the same to Danger as well. Didn't fit me that Taemin could grow. But I give up. Almost all the songs from the album are at all my players, Danger's still playing in the background and calculates views, and nude photos of the singer landed in my fapfolder. PRETTY BOY. <3
O Taeminie i Kai'u w Pretty Boy pisałam już ostatnio post. Z każdym dniem zostaję jednak zasypywana materiałami o maknae przez Replay Taem i zastanawiam się, czy zaraz nie zacznę swojego chorego fangirlingu.
Do albumu miałam dość neutralne podejście, do samego Dangera również. Nie pasowało mi to, że Taemin mógłby dorosnąć. Ale poddaję się. Niemalże wszystkie piosenki z płyty goszczą na wszystkim moich odtwarzaczach, Danger cały czas leci w tle i nabija wyświetlenia, a nagie zdjęcia wokalisty lądują w moim fapfolderze.
PRETTY BOY. <3


BTS.



I wasn't a bif fan of Bangtan, but when they released Boy in Luv, earned me all. Well, perhaps no exaggeration.
Anyway - yes, I was waiting for this comeback. I watched the showcase. Several times I looked at the video not understanding how Kook can be so young. But in spite of everything, still prefer Skool Luv Affair. This album is not bad. Sure, it isn't, in the end I write about it in favorites. Just disappointed that somewhere in the middle ceased to be as "dark" as in the dark&​​wild should be. But Danger, BTS Cypher Pt.3 KILLER, Intro What am I to you, 호르몬 전쟁 (The War of Hormone) and Let me know are still something beautiful.
Kiedyś nie przepadałam za Bangtanami, ale gdy wypuścili Boy in Luv, zyskali mnie całą. No, może bez przesady.
W każdym razie - owszem, czekałam na comeback. Oglądałam showcase. Kilka razy wpatrywałam się w teledysk nie pojmując, jak Kook może być taki młody. Ale mimo wszystko wciąż wolę Luv Skool Affair. Ten album nie jest zły. Jasne, że nie jest, w końcu piszę o nim w ulubieńcach. Zawiodłam się tylko, że gdzieś w połowie przestało być tak "dark", jak w dark&wild być powinno. Ale Danger, BTS Cypher PT.3 KILLERIntro What am I to you호르몬 전쟁 (War of Hormone) i Let me know to wciąż coś pięknego.



   SERIES. 

At the end of the school year with classmate started to watch Pretty Little Liars. All because one day, while waiting for a transport to house, I went to empik and read a bit of the book.
Pod koniec roku szkolnego wraz z koleżanką z klasy zaczęłyśmy oglądać Pretty Little Liars. Wszystko dlatego, że któregoś dnia, czekając na transport do domu, weszłam do empiku i przeczytałam kawałek książki.



School was over and I was in a 10 episode of first season. So what? The first few weeks I spent watching all the seasons. Currently I'm up to date and waiting for the end of series. However, nothing indicates that she had completed soon, and shame, because interminable serials is something terrible.
I liked it because of the mystery, murder, adventure, romance and so on. I don't undersand the last episode, because the authors decided to introduce even paranormal topics. Ok. It'll probably end up on the fact that Alison wants to kill herself from the past, lol.
Szkoła się skończyła, a ja byłam w jakimś 10 odcinku pierwszego sezonu. Więc co? Pierwsze tygodnie spędziłam na oglądaniu wszystkich sezonów. Obecnie jestem na bieżąco i czekam, aż seria się skończy. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby miała zakończyć się wkrótce, a szkoda, bo seriale ciągnące się w nieskończoność to coś strasznego.
Spodobał mi się ze względu na tą tajemnicę, morderstwa, przygody, romanse itd. W ogóle w ostatnim odcinku nie ogarniałam, bo autorzy zdecydowali się wprowadzić nawet wątki paranormalne. Ok. Pewnie skończy się na tym, że Alison chce zabić samą siebie z przeszłości, lol.


Naruto.



More specifically Naruto Shippuuden. This yellow-hair boy I watch from the small. Even first season I watched at least twice. In the summer, I found that it's time to catch up the rest to also be up to date. Not really succeeded, because I'm in 352nd episode, but it's always something.
A konkretniej Naruto Shippuuden. Tego żółtowłosego chłopca oglądam od małego. Sam pierwszy sezon oglądałam przynajmniej dwa razy. W wakacje stwierdziłam, że czas nadrobić resztę, żeby również być na bieżąco. Nie do końca się udało, bo jestem w 352 odcinku, ale to zawsze coś.
A dlaczego ulubieniec? Bo to Naruto. Piękna historią. Piękny Saske i Itachi. Po prostu.



This's the end of favorites. I wrote that it'll be long, but I didn't expect that much. I hope that every one of you can find something for yourself! c:
To już koniec ulubieńców. Pisałam, że będzie długo, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Mam nadzieję, że każdy z Was znalazł coś dla siebie! c:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Powered by Blogger.