Brazilian Blow Dry in Emka Studio.

7/03/2014
Which woman wouldn't want to have beautiful, healthy hair, of which she wouldn't need to worry about? Imagine that - getting up in the morning and only combing hair, and they are perfect already. Besides this, they are so delicate too. As for me, this is something wonderful. And this is such a perfect solution for a busy high school girl.
Best of all is that the whole is at your fingertips. Brazilian blow dry has been known for a long time, but for me it has never been so attainable. I moved to the city where I could afford to execution this treatment, but I never had time for him. Anyway, there always was something more important. Last days of June, in which even we don't have to show up at classes, proved to be ideal for straightening my hair.
Która kobieta nie chciałaby pięknych, zdrowych włosów, o które nie musiałaby się w ogóle martwić? Wyobraźcie sobie, że wstaje rano, przeczesuje je grzebieniem, a one idealnie się układają. Poza tym, są takie delikatne. Jak dla mnie coś wspaniałego. I to takie doskonałe rozwiązanie dla zapracowanej licealistki.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że całość jest na wyciągnięcie ręki. Keratynowe prostowanie znane jest już od dawna, ale dla mnie nigdy nie było aż tak osiągalne. Przeprowadziłam się do miasta, gdzie mogłam sobie pozwolić na wykonanie zabiegu, ale nigdy nie miałam na niego czasu. Zresztą zawsze wypadało coś ważniejszego. Ostatnie dni czerwca, w których nawet nie trzeba było pokazywać się na zajęciach okazały się idealne do wyprostowania tych moich włosów.


Honestly, I didn't care about straightening. I wanted to improve their condition. I like my unruly waves, but also don't despise changes. And with straight hair I can feel like a true ulzzang. Per week probably I'll want to cut them to shoulders, in two I'll wish to color in shades of blue, and in three I'll consider curls. Let's enjoy the moment, however, these straight, delicate hair that I have.
Szczerze, nie chodziło mi o ich wyprostowanie. Chciałam poprawić ich stan. Lubię swoje niesforne fale, ale nie gardzę też zmianami. A mając proste włosy mogę poczuć się jak tru ulzzang. Za tydzień zapewne zachce mi się ściąć je do ramion, za dwa wymarzy mi się kolor w odcieniach błękitu, a za trzy będę rozważać loki. Cieszmy się jednak na razie tymi prostymi, delikatnymi włosami, które mam.



When I made these pictures, I realized how ridiculous I have dyed my hair. Forgive me for different colors, but I didn't want to work on light.
Dopiero gdy zrobiłam te zdjęcia, uświadomiłam sobie, jak śmiesznie zafarbowane mam włosy. Wybaczcie za inne kolory, nie chciało mi się bawić światłem.

The treatment I could do by myself at home. There are plenty of available products that make this possible, and after all I prefer to do everything by myself, right? This time I surprised myself and everyone else - I went to the hairdresser. I preferred to have this done by professional.
(By the way, today in the house I straightened my mother's hair. Use the Encanto products that were recommended at wizaz.pl. I thought that I'll suffocate)
Zabieg mogłam zrobić sama w domu. Na rynku jest mnóstwo produktów, które to umożliwiają, a ja przecież wszystko wolę robić własnoręcznie. Tym razem zaskoczyłam samą siebie i wszystkich innych - poszłam do fryzjera. Wolałam, żeby zrobił to profesjonalista.
(Tak na marginesie, dziś w domu wyprostowałam włosy swojej mamie. Skorzystałyśmy z produktów firmy Encanto, by były polecane na wizaz.pl. Myślałam, że się uduszę)

Now I will describe you how it all looked in my case. I arranged to the hairdresser at Wednesday. I didn't do any pictures, didn't think about it. Somewhere in the internet for sure you will find photos of the hair salon Emka. I was already before at Mrs. Marta, along with my mom. I decided that I won't go to anyone else.
Opiszę Wam teraz, jak to wszystko wyglądało w moim przypadku. Umówiłam się do fryzjera na środę. Nie zrobiłam żadnego zdjęcia, nie pomyślałam o tym. Gdzieś w internetach na pewno znajdziecie zdjęcia salonu fryzjerskiego Emka. Już wcześniej byłam u pani Marty, razem z moją mamą. Stwierdziłam, że nie pójdę do nikogo innego.

As usual - I came ahead of time. Old habits from music school. In addition, access to the place is terrible. So I preferred to be earlier than late. In total, nothing happened, I came and immediately was seated on the chair.
My hair was washed twice with cleansing shampoo. The first washing lasted 10 minutes, the second probably less. Whole took about 15-20 minutes.
Then I asked for cut my bangs. For two years I did it myself, and I don't plan visit the hairdresser in the near future once again. Mrs. Marta cut it for me to straight and then went to applying keratin on the individual strands. It didn't take long, because all the time second girl was helping her. c:
After applying the keratin on the the whole hair, into move went two dryers and straightener. The effect of all this you have seen on top, and now you'll see at the bottom. It took about 1,5 hours, so not that much.
I went back to the dormitory, avoided moisture (is it worth to mentioning that on the outside was raining, and we had a grill?), I was afraid to go to sleep, I couldn't plait hair, wear their behind ears, ugh, it was really hard.
Jak zwykle - przyszłam przed czasem. Stare nawyki ze szkoły muzycznej. Poza tym, dojazd na miejsce jest straszny. Wolałam więc być wcześniej niż się spóźnić. W sumie nic się nie stało, przyszłam i od razu zostałam posadzona na fotel.
Dwa razy umyto mi włosy szamponem oczyszczającym. Pierwsze mycie trwało 10 minut, drugie chyba krócej. Całość zajęła ok. 15-20 minut.
Następnie poprosiłam o przycięcie grzywki. Od dwóch lat robiłam to sama, a nie planuję wizyty u fryzjera w najbliższym czasie po raz kolejny. Pani Marta ścięła mi ją na prosto, a następnie zabrała się za nakładanie keratyny na poszczególne pasma. Nie zajęło to długo, bo cały czas pomagała jej druga dziewczyna. c:
Po nałożeniu keratyny na całe włosy, w ruch poszły dwie suszarki i prostownica. Efekt tego wszystkiego widzieliście u góry, a teraz zobaczycie na dole. Całość trwała ok. 1,5h, więc naprawdę szybko.
Wróciłam do bursy, unikałam wilgoci (warto wspomnieć, że na dworze padało, a my mieliśmy grila?), bałam się spać, nie mogłam wiązać włosów, zakładać ich za uszy, ugh, to było naprawdę ciężke.

 

The second day wasn't so complicated. I arrived to the salon to only straighten hair. Band after band, exactly as the day before. It was a Thursday, the day before the end of the school year, so additionally we refreshed my hair with some powder. Not much of this stayed for the next day.
So at the end of the year I went with the oil factory on my head. No, I'm kidding, it wasn't that bad. I think. ><
This time I was late. Municipal transport, as usual, didn't give me a reason to love.
Dzień drugi nie był taki skomplikowany. Przyjechałam do salonu, żeby przeprasować włosy. Pasmo po paśmie, dokładnie, jak dzień wcześniej. Był to czwartek, dzień przed zakończeniem roku szkolnego, więc dodatkowo odświeżono mi włosy jakimś proszkiem. Nie wiele z tego zostało na następny dzień.
Na zakończenie roku poszłam więc z fabryką oleju na głowie. Nie, żartuję, nie było aż tak źle. Chyba. ><
Tym razem się spóźniłam. Komunikacja miejska jak zwykle nie dała mi powodów do miłości.

On a good morning washing hair, again. Two times, again. The difference was, that with moisturizing shampoo and faster. Then, conditioner and some oil (I bet argan). Drying and again argan oil, more drying, and final touches. Trim quite a bit hair ends. I have the impression that all residues of pink are gone. I conclude, therefore, that were left only my natural hair, maybe with a bit of blonde at the ends.
Na dzień dobry znów mycie włosów. Znów razy dwa. Różnica taka, że szamponem nawilżającym i o wiele krócej. Następnie odżywka i jakiś olejek (obstawiam arganowy). Suszenie, znów olejek arganowy, więcej suszenia i ostatnie poprawki. Podcięłyśmy dość sporo końcówki. Mam wrażenie, że wszystkie pozostałości po różu odeszły. Wnioskuję więc, że zostały zostawione tylko moje naturalne włosy może z odrobiną blondu na końcówkach.

A week has passed. I'm very happy and I can definitely recommend it to you. I wash my hair in the morning, brush and leave to dry. And they are exactly as they should be. Mrs. Marta said that I should dry a bangs, that it'll look good. I didn't do this even once and I'm most satisfied just with that bangs. I always had to spend so much attention to it, that it looks somehow. And now I don't have to worry about it at all.
For daily care I bought moistruizing shampoo (70zł, about 23$) and conditioner (70zł, about 23$). Ah, it's worth to mention that for all (not including products) I paid 250zł (about 83$).
Minął tydzień. Jestem bardzo zadowolona i zdecydowanie mogę Wam to polecić. Myję rano włosy, rozczesuję i zostawiam do wyschnięcia. I są dokładnie takie, jak powinny być. Pani Marta powiedziała, że powinnam suszyć sobie grzywkę, żeby się układała. Nie zrobiłam tego ani razu i najbardziej jestem zadowolona właśnie z tej grzywki. Zawsze musiałam poświęcać jej dużo uwagi, żeby jakoś wyglądała. A teraz nie muszę w ogóle się nią martwić.
Do codziennej pielęgnacji kupiłam szampon (70zł) i odżywkę (70zł) nawilżającą. Ah, warto wspomnieć, że za wszystko (nie wliczając produktów) zapłaciłam 250zł.




PS: I just found a photo collage of my hair from last year. Maybe a few months and year. It probably summed up effect of Kaminomoto. I often hear that my hair grow fast. Although that I pruning them average every three months, up 6. And quite a lot. Compare. A year. I'm shocked.
PS: Znalazłam właśnie kolaż moich włosów sprzed roku. Może roku i kilku miesięcy. Miał pewnie podsumować działanie Kaminomoto. Często słyszę, że włosy szybko mi rosną. Mimo, ze poodcinam je średnio co 3 miesiące, góra 6. I to tak dość sporo. Porównajcie. Rok. Jestem w szoku.


3 comments:

  1. Nie ważne jakie cuda z włosami miałyby robić szampony, czy włosy rosłyby od nich w jeden dzień, czy kolor był trwały na zawsze czy cholera wie co, ale nigdy nie wydałabym na szampon 70zł zwłaszcza, ze szampon zużywam w ok 2 tygodnie. Zdecydowanie nie na moją kieszeń.

    ReplyDelete
    Replies
    1. produkty przeznaczone do użytku w salonach fryzjerskich nie mają być "na kieszeń".

      Delete
    2. Po prostu wolałabym znaleźć cos co działa i przy tym nie przekracza 30-40zł.

      Delete

Powered by Blogger.