Review: Patch Fetch - V-Line Slim Patch.

5/07/2014

Today I'll talk about mentioned in the post about the birthday haul "funny experience". As now I think about it, actually it was.. weird.
Dzisiaj opowiem o wspomnianym w poście o urodzinowych haul'u "śmiesznym doświadczeniu". Jak tak teraz o tym myślę, faktycznie było.. dziwne.

It's not that I have some amazing complexes connected with my face. In total, I don't have any. But who wouldn't want to be perfect? And my jaw line is not as perfect as Key's (oh, I just spent more than 10 minutes watching Kibum's face. oh).
To nie tak, że mam jakieś niesamowite kompleksy związane ze swoją twarzą. W sumie nie mam żadnych. Ale któż nie chciałby być idealnym? A moja linia żuchwy nie jest tak idealna jak u Key (oh, właśnie spędziłam ponad 10 minut na oglądaniu twarzy Kibuma. oh).
The first thing that seemed weird to me in contact with the patch was the time that we should have it on face. I'm used to the procedure "put on for 20 minutes and take off." I don't quite know how to react to stuff like "3~4 hours."
Pierwszą rzeczą, która wydała mi się dziwna przy zetknięciu z tym plastrem był czas, przez który powinniśmy ją mieć na twarzy. Przywykłam do procedury "załóż na 20 minut i ściągnij". Nie bardzo wiedziałam jak zareagować na takie tam "3~4 hours".


About the effects and work I won't write much. I bought two of these masks. Each at a price of about 4,5$. Quite ridiculous expense.
Don't deceive ourselves, our face will not change its shape suddenly after using piece of material. Maybe it would be possible if we'll use it every day for a month. Maybe two. Possibly half of year. So right away I'm writing you that I didn't notice anything after double application.
O efektach i działaniu nie będę się rozpisywać. Kupiłam dwie takie maski. Każda w cenie ok. 15zł. Dość śmieszny wydatek.Nie ma co się oszukiwać, nasza twarz nie zmieni nagle swojego kształtu po zastosowaniu kawałka materiału. Może byłoby to możliwe, gdyby używać go codziennie przez miesiąc. Może dwa. Ewentualnie pół roku. Tak więc od razu piszę Wam, że niczego po dwukrotnym zastosowaniu nie zauważyłam.

Okay, now for the patch. In contrast to other similar products, after opening the package, it wasn't dipped in any liquid. What really surprised me - it was quite dry. Unfortunately I haven't got any images like it presented itself out of the box. Imagine that what you see underneath is flat, folded in half, from the inside protected with a material such as a sticker. c:
Dobrze, teraz o samym plastrze. W przeciwieństwie do innych tego typu produktów, po otworzeniu opakowania, nie był zamoczony w jakiejś cieczy. Co mnie bardzo zdziwiło - był całkiem suchy. Niestety nie mam zdjęć, jak prezentował się zaraz po wyciągnięciu z opakowania. Wyobraźcie sobie, że to, co widzicie pod spodem jest płaskie, złożone na pół, od wewnątrz zabezpieczone jakimś materiałem jak naklejka. c:


Another strange thing was that on the inner side was something sticky.
Oh, even size. So two times smaller than my jaw line. Oh, how hard I worked to wear this. Most importantly, you should apply it well on your ears - otherwise you will be hurt for a long time.
In the end, it's quite nice for me. Admittedly, it was rather hard eating or drinking, but I had no problems with communication. ^-^
Kolejną dziwną rzeczą było to, że od wewnętrznej strony znajdowało się coś lepkiego.
Oh, jeszcze rozmiar. Taki dwa razy mniejszy od mojej linii szczęki. Oh, ile ja się namęczyłam, żeby to założyć. Najważniejsze, to dobrze zaaplikować to na uszy - inaczej będą Was przez długi czas boleć.
Koniec końców, całkiem przyjemnie mi się w tym chodziło. Co prawda raczej ciężko było z jedzeniem czy piciem, ale nie miałam żadnych problemów z komunikacją. ^-^


If you want, you can try something like this by yourself. For me it was only a toy, and I doubt that this could do miracles.
Have a nice day~
Jeżeli chcecie, sami możecie wypróbować czegoś takiego. Dla mnie to jednak tylko zabawka i wątpię, żeby mogła zdziałać cuda.
Miłego dnia~

No comments:

Powered by Blogger.