TOXIC KOREAN COSMETICS.

Friday, April 25, 2014 3 Comments A + a -

A long time I was wondering whether to write about this. In the end, seeing that the majority of bloggers associated with the Asian cosmetics, talks about the Korean products, I decided that I should present my views too.
Toxic cosmetics. Junk cosmetics. Miracle, honey, revelation.
Długo zastanawiałam się, czy poruszać ten temat. W końcu, widząc, że większość blogerek związanych z kosmetyką azjatycką, wypowiada się na temat produktów koreańskich, stwierdziłam, że i ja powinnam przedstawić swoje stanowisko.
Toksyczne kosmetyki. Śmieciowe kosmetyki. Cud, miód, rewelacja.


For a long time on one of the youtube channels appears quite controversial contents. I don't want here give direct names or links, but you can find them easily. These girls (or perhaps, I should say ladies. In the end I'm much younger than them and they deserve to respect) live in Japan and are beauticians. For a very long time boasted Korean cosmetics, and suddenly, for some unknown reason for observers, have stated that they are harmful and blocked their films.
First thing - terribly annoyed me the first movie. Really. I watch them for a long time, for some time even was writing with them ... but when I heard that Korean cosmetics are junk cosmetics, I reacted "really, give up." I didn't mean here about their statement, but about stupid pouring water (the movie lasted about 20 minutes) without ANY specifics. I'm a person who needs specific information and arguments. I think just like most of you.
At the moment of their channel appeared more videos on this subject. All lasting approximately 20-30 minutes. All with plenty of water. c': In short - these women have carried out the study, where came out that Korean cosmetics work only on the surface, are filled with chemistry, and after their application, in a few years we will be old and ugly.
Od dłuższego czasu na jednym z youtubowych kanałów pojawiają się dość kontrowersyjne treści. Nie chcę tutaj podawać bezpośrednich nazw, ani linków, ale z łatwością je znajdziecie. Dziewczyny te (a może raczej powinnam rzec panie, w końcu jestem od nich dużo młodsza i należy im się szacunek) mieszkają w Japonii i są kosmetyczkami. Przez bardzo długi czas chwaliły kosmetyki koreańskie, aż nagle, z niewiadomych dla obserwatorów powodów, stwierdziły, że są one szkodliwe i zablokowały swoje filmy.
Pierwsza sprawa - strasznie zirytował mnie pierwszy filmik. Naprawdę. Oglądam je od dłuższego czasu, przez jakiś czas nawet z nimi pisałam... ale kiedy usłyszałam, że kosmetyki koreańskie są kosmetyki śmieciowymi, to zareagowałam "doprawdy, dajcie sobie spokój". Nie chodziło mi tutaj o ich stwierdzenie, ale o głupie lanie wody (film trwał ok. 20 min) bez ŻADNYCH konkretów. Jestem osobą, która potrzebuje konkretnych informacji i argumentów. Myślę, że podobnie, jak większość z Was.
Na chwilę obecną na ich kanale pojawiło się więcej filmików na ten temat. Wszystkie trwające ok. 20-30 min. Wszystkie z DUŻĄ ilością WODY. c': W skrócie - kobiety te przeprowadziły badania, w których wyszło, iż kosmetyki koreańskie działają tylko powierzchownie, są przepełnione chemią, a po ich stosowaniu, za kilka lat będziemy stare i brzydkie.

Following this path - secondly - result of tests, progress, the color of socks, which were on their feet during the test - nothing is available. In the end, all the tests are strictly confidential. After all, every scientist working for free, for their own benefit, and that the world has never heard about him. Who would even thought about to publish something that could change the entire cosmetics market? Well, I beg you, it really doesn't make sense. How can I believe in the research that I don't know whether they were carried out?
Idąc tym tropem - po drugie - wyniki badań, ich przebieg, kolor skarpetek, które miały podczas ich na stopach - nic nie zostanie udostępnione. W końcu wszelkie badania są ściśle tajne. Przecież każdy naukowiec pracuje za darmo, dla swojej własnej korzyści, po to, aby świat nigdy o nim nie usłyszał. Kto by w ogóle pomyślał o tym, żeby opublikować coś, co mogłoby zmienić cały rynek kosmetyczny? No błagam Was, to w ogóle nie ma sensu. Jak mam uwierzyć w badania, które nawet nie wiem, czy zostały przeprowadzone?

Thirdly, in spite of everything, I think that in all this is a bit of truth. It must be, I don't believe that the human imagination is so good. Frustrating is only the fact that the WHOLE WORLD already has contact with the Asian cosmetics, and no one has noticed their toxic effects. Strange, isn't it? Perpetrators of confusion mentioned that these studies didn't perform themselves. So where's the rest?
Personally, I'm still going to spend money on Korean products. Why? Because they work. If it were not so, I would already have resigned. They go accusations reportedly among some bloggers, and vlogers, that they order these cosmetics to gain popularity. In the end the Korean cosmetics has recently become very popular. None of us (none of YOU) didn't do that to skin, if they were actually harmful, just to get readers.
Returning to the hapless channel on youtube - I'm still going to watch it. I hope that the ladies will set out finally any specific information, and will appeal to their case. At the moment, I'll say that it became quite a big fuss out of nothing. Cause tell me, more chemicals is in Korean, Polish, American, and maybe French cosmetics? How can we bring all the products into one denominator. Maybe I should at this point begin to treat a Coke on a par with freshly squeezed orange juice?
Po trzecie, pomimo wszystko myślę, że w tym wszystkim jest trochę prawdy. Musi być, nie wierzę, że ludzka wyobraźnia jest aż tak dobra. Frustrujący jest tylko fakt, że CAŁY ŚWIAT ma już styczność z azjatyckimi kosmetykami, a nikt jeszcze nie zauważył ich toksycznego działania. Dziwne, prawda? Same sprawczynie zamieszania wspomniały, że nie przeprowadzały tych badań same. Więc gdzie reszta?
Osobiście, wciąż mam zamiar wydawać pieniądze na koreańskie produkty. Dlaczego? Bo działają. Gdyby tak nie było, już dawno bym z nich zrezygnowała. Chodzą ponoć zarzuty wśród niektórych blogerek, i vlogerek, że zamawiają te kosmetyki, żeby zdobyć popularność. W końcu kosmetyka koreańska stała się ostatnio bardzo popularna. Żadna z nas (żadna z WAS) nie zrobiłaby tego swojej skórze, gdyby faktycznie były one szkodliwe, tylko po to, żeby zdobyć czytelników.
Wracając do nieszczęsnego kanału na youtube - wciąż mam zamiar go oglądać. Liczę na to, że panie te przedstawią mi w końcu jakieś konkretne informacje i przekonają do swoich racji. Na chwilę obecną twierdzę, że zrobiło się dość duże zamieszanie z niczego. Bo powiedzcie mi, więcej chemii jest w kosmetykach koreańskich, polskich, amerykańskich, a może francuskich? Jak możemy sprowadzać wszystkie produkty do jednego mianownika. Może powinnam w tym momencie zacząć traktować colę na równi z świeżo wyciskanych sokiem pomarańczowym?

3 komentarze

Write komentarze
26 April 2014 at 11:51 delete

Myślę, że brak ścisłych faktów jest spowodowane tym, że NIKT nie chce wchodzić w drogę wielkim koncernom, nie ukrywajmy to się nigdy dobrze nie kończy. Powinnyśmy być tylko im wdzięczne za to, że starają się jak mogą poinformować ludzi o tym co jest przed nimi ukrywane.

Reply
avatar
Anonymous
AUTHOR
27 April 2014 at 23:53 delete

Ja trafiłam na te panie już jakiś czas temu i przyznam szczerze, że dla mnie od początku problem stanowiło znalezienie jakichkolwiek istotnych informacji w ich filmikach.
Zrobiłam drugie podejście przy okazji filmiku o tym, dlaczego MaxFactor jest w Japonii lepszy. Liczyłam na porównanie produktów (np. wiadomo, że w azji tusze do rzęs mają bardziej spektakularne działanie) ale w wideo możemy co najwyżej posłuchać jaka to Europa jest zacofana, bo w azji puder został wypuszczony w pudełeczku wysadzanym cyrkoniami.
A co do filmików ze wspomnianej serii, to przed wejściem na twojego bloga włączyłam jeden mówiący o tym, dlaczego filmiki zostały usunięte i po 10 minutach nadal nie wiedziałam dlaczego. Dzięki, że napisałaś tą notkę, bo w końcu się dowiedziałam.
Kompletne bagno. Panie powinny sobie darować udzielanie się w sieci w tym zakresie. Niech zrobią miejsce dla kogoś sensownego jak Ty albo kilka innych blogerek.

Reply
avatar
dwakoty
AUTHOR
28 April 2014 at 14:31 delete

Te panie to chyba jakis dowcip. Twierdza, ze sa kosmetyczkami, a nie maja najbledszego pojecia o popularnych srednio- i wyzszo-polkowych kosmetykach w Japonii. Nawet tych uzywanych przez prawdziwe kosmetyczki. Nie umieja przeczytac skladow na nawet najprostszych produktach, produkty, ktore nawet nie sa japonskie, one za takowe uwazaja.
Jesli szukasz sensownego blogu z rzetelnymi informacjami na temat koreanskich kosmetykow, to zajrzyj na:
agathblog.blogspot.com (po polsku)
Odnosnie kosmetykow japonskich od biedy mozna sie oprzec na ratzillacosme.com (po angielsku) choc ona zazwyczaj zajmuje sie produktami raczej niskopolkowymi.

Reply
avatar

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Powered by Blogger.