Birthday mini haul.

4/19/2014
As I mentioned in the last post - on the occasion of my birthday I did a little shopping (any reason to spend money is good, eh). They are not big, but I want to mention them because I finally bought things that I thought for a while.
Jak wspomniałam w ostatnim wpisie - z okazji swoich urodzin zrobiłam małe zakupy (każdy powód na wydanie pieniędzy jest dobry, eh). Nie są one wielkie, ale chcę o nich wspomnieć, bo wreszcie zakupiłam rzeczy, o których od jakiegoś czasu myślałam.



These are:
Są to:
- Nature Republic By Flower BB Cream #1.
- Etude House Sweet Recipe Dear My Jelly Lips-talk JPK004.
- 2x Patch Fetch V Line Slim Patch.

You know that for some time I planned to buy a new bb cream. I chose Nature Republic, because I haven't had a chance to test any of their products. Besides, it seemed quite light texture, and on that I just cared.
As for the lipstick - I'm not a big fan of the products for lips. Well, unless it comes with a protective lipsticks. I found, however, that maybe it's time to break and thus it happened that a beautiful lipstick from Etude House went to my cosmetic bag. I couldn't decide what color choose, but in the end I decided for JPK004.
And about the strange masks... I don't like my face. I already mentioned earlier about it. I mean, I don't mean the whole face, yay, just a chin. Overall, the situation is such that I consider this's thick and is enough in this topic. So I bought two masks, having slightly reduced its shape. I've had a chance to try one and I can tell you, it was a very funny experience. ^-^
Wiecie, że już od jakiegoś czasu planowałam zakup nowego kremu bb. Wybrałam Nature Republic, bo jeszcze nie miałam okazji testować żadnego ich produktu. Poza tym wydawał się dość lekki, a właśnie na tym mi zależało.
Co do szminki - nie jestem wielką fanką produktów do ust. No chyba, że chodzi o pomadki ochronne. Stwierdziłam jednak, że może czas się przełamać i tak oto stało się, że piękna szminka od Etude House trafiła do mojej kosmetyczki. Nie mogłam zdecydować się co do koloru, ale w końcu postawiłam na JPK004.
A co do dziwnych masek... Nie lubię swojej twarzy. Już wam o tym wspominałam. Znaczy, nie mam na myśli całej twarzy, rany, tylko brody. Ogólnie sytuacja wygląda tak, że uważam ją za grubą i to tyle w tym temacie. Zakupiłam więc dwie maseczki, mające nieco zredukować jej kształt. Miałam już okazję wypróbować jedną i powiem wam, że było to bardzo śmieszne doświadczenie. ^-^



To order appended were a few samples. Made me laugh that all of products from Etude House.
In addition to cosmetics also bought two pairs of sweet socks. They are adorable. c:
Do zamówienia dołączonych było kilka próbek. Rozśmieszyło mnie, że wszystkie produktów z Etude House.
Oprócz kosmetyków zakupiłam też dwie pary słodkich skarpetek. Są urocze. c:


2 comments:

Powered by Blogger.