Mental Breakdown (MTBD).

3/08/2014
The situation looks like this: CL sings MTBD and suddenly all Muslims wish her ​​death. Why? Because her song contains texts from the Koran. At least, that say listeners. I don't know, just don't know much about this Book, or religion. I know about k-pop.
Sytuacja wygląda tak: CL śpiewa MTBD i nagle wszyscy muzułmanie życzą jej śmierci. Dlaczego? Bo jej piosenka zawiera teksty z Koranu. Przynajmniej tak twierdzą słuchacze. Ja tam nie wiem, nie znam się na tej Księdze, ani religii. Znam się za to na k-popie.



Let's start, the ignorant, from the fact that CL didn't write the text. Only few people is doing it right now. Music, text, choreography, clothing - no, it doesn't depend of them. At least not in any great degree. So she got a song on the new album (pretty good), has done it (great) and now reads, that should be die.
But I will not one-sided. No, stop, actually, I will. I am a fan of CL and I don't think that she did anything wrong. Maybe except that it was quite ... brave by the standards of k-pop. But I mean now is that, well, Muslims have the right to rage. Sure, they have freedom of speech and all that. But wish singer's death is stupid. Stupid and sad.
It's like as if I started making affair ALL artists, using quotes from the Bible, or in some way referring to Christianity. I realize that in a Mental Breakdown Koran had to be presented in a bad light, because otherwise it wouldn't be scandal. But how many times we hear that someone has done something contrary to Christianity? Hello! Yes, all the time I refer, for example, the Church, because I'm a believer. And it does't bother me in listening to the "bad" music. And I certainly don't wish the authors death.
Zacznijmy, ignoranci, od tego, że CL nie pisała tekstu. Mało kto to teraz robi. Muzyka, tekst, choreografia, ubiór - nie, to od nich nie zależy. Przynajmniej nie w jakimś wielkim stopniu. Tak więc dostała piosenkę na nową płytę (całkiem dobrą), wykonała ją (wspaniale) i teraz czyta, że powinna się zabić.
Nie będę jednak jednostronna. Nie, stop, właściwie, to będę. Jestem fanką CL i nie uważam, żeby zrobiła coś złego. Może oprócz tego, że była dość... odważna jak na standardy k-popu. Chodzi mi jednak teraz o to, że dobrze, muzułmanie mają prawo do złości. Jasne, że mają: wolność słowa i te sprawy. Ale życzenie śmierci wokalistce jest głupie. Głupie i przykre.
To teraz tak, jakbym zaczęła robić aferę WSZYSTKIM artystom, wykorzystującym cytaty z Biblii, czy w jakimś stopniu nawiązującym do chrześcijaństwa. Zdaję sobie sprawę, że w Mental Breakdown Koran musiał być przedstawiony w jakimś złym świetle, bo inaczej nie byłoby afery. Ale ile razy słyszy się o tym, że ktoś zrobił coś sprzecznego z chrześcijaństwem? No halo. Tak, cały czas powołuję na przykład Kościół, bo jestem wierząca. I wcale nie przeszkadza mi to w słuchaniu tej "złej" muzyki. A już na pewno nie życzę jej twórcom śmierci.


4 comments:

  1. Masz rację. Nie uważam, żeby CL zrobiła coś złego, zwłaszcza że na sam tekst nie miała wpływu.

    ReplyDelete
  2. Hmm ignoranci? Serio? To jak ja powinnam określić Ciebie i innych fanów CL?
    Jak można w ogóle tłumaczyć jej zachowanie tym, że to nie ona pisała tekst? To nie jest tak, że ktoś podłożył jej nóż pod gardło i musiała to śpiewać. Może gdyby się nie zgodziła to by straciła pracę, ale to WCALE nie zmienia faktu, że sama zdecydowała się na śpiewanie tego tekstu. Jeśli nie wiedziała jakie jest jego znaczenie lub pochodzenie stawia to ją jeszcze w gorszym świetle jako osobę odpowiedzialną za własne czyny.
    To, że grupa muzułmanów zareagowała w ten a nie w inny sposób to coś na porządku dziennym. Zawsze jest tak, że w każdym środowisku znajdą się ludzie, którzy różnorakie prowokacje potrafią po prostu zignorować a są tacy, którzy od razu grożą.
    Słyszałyście o Lorde? O tym jak gdy podobno powiedziała, że chłopacy z One Direction są brzydcy, od razu większość fanek tego zespołu zaczęła Lorde i jej chłopakowi grozić śmiercią. Takich przypadków są tysiące, a ten o którym wspomniałam przed chwilą to dowód na to, że taka głupota wychodzi na wierzch bez względu na to, czy prowokacja tyczy się spraw religijnych czy nie, i czy osobami grożącymi są ludzie dojrzali czy może głównie nastolatki.
    Tak, określam tą sytuację prowokacją, bo wcale bym się nie zdziwiła gdyby CL dobrze wiedziała co robi a po mimo to to zaśpiewała - "bo kasa". ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. pomimo wszystko, że odebrałam najpierw Twoją wypowiedź jako atak (><) - bardzo ją sobie cenię i jak najbardziej popieram.
      nie zmienia to jednak faktu, że swojego stanowiska nie zmienię, a co tak naprawdę działo się przy tworzeniu piosenki i samego stanowiska CL do niej - raczej się tego nie dowiemy.

      Delete
  3. Nie jest to atak w żadnym stopniu. Po prostu chciałam przekazać jak ja to widzę :)

    ReplyDelete

Powered by Blogger.