DIY - Sugar scrub.

2/22/2014

So yes, are you proud of my regularity? Because I am. This post appears every two weeks is a pretty good result (and I don't owe this to the fact that I saved dates earlier, when such posts should be shown. ><). So DIY will be coming out every two weeks on Saturdays. Of course, if I don't forget, and if I have something to say. ;;
Today, something super-simple. As you already know from the title - a sugar scrub. I was wondering if at the top shouldn't be words "coconut scrub," but "sugar" seemed to me somehow more appropriate at this matter.
Więc tak, jesteście dumni z mojej regularności? Bo ja tam osobiście jestem. Taki post pojawiający się co dwa tygodnie to całkiem dobry wynik (i wcale nie zawdzięczam tego faktowi, iż zapisałam sobie wcześniej daty, kiedy takowe posty powinny się pokazywać. ><). Tak więc DIY będzie wychodziło co dwa tygodnie w soboty. Oczywiście, jeżeli o tym nie zapomnę i jeżeli będę miała Wam co przekazać. ;;
Dzisiaj coś super prostego. Jak już wiecie z tytułu - peeling cukrowy. Zastanawiałam się, czy u góry nie powinien widnieć może napis "peeling kokosowy", ale "cukrowy" wydał mi się jakoś bardziej odpowiedni w tej kwestii.


Things that you'll need are in the picture above, and they're obviously: 
- Coconut oil, 
- Cane sugar, 
- Bowl,
- Spoon.
Rzeczy, które będziecie potrzebować są na zdjęciu powyżej i jest to oczywiście:
- olej kokosowy,
- cukier trzcinowy,
- miseczka,
- łyżka.


I don't think that I need to write much here about the proportions or the convoluted way of peeling production, because I think that anyone of you already know how to do it, and the proportions you should really adjust to yourself.
I've used tablespoons of coconut oil and almost the same amount of sugar. I added it a little less, so that the whole is easily blended.
Myślę, że nie muszę się tu długo rozpisywać nad proporcjami, ani zawiłym sposobem produkcji tego peelingu, bo myślę, że każdy z Was już wie, jak go wykonać, a proporcje tak naprawę należy dopasować do siebie.
Ja użyłam łyżki oleju kokosowego i niemalże takiej samej ilości cukru. Dodałam go troszkę mniej, żeby całość łatwo się połączyła.




As for the case of oil - I'm not sure if any other could be used. Coconut oil has this property that the consistency is not like oil, but.. um.. butter? In any case, it's in solid form. Dissolved in a warm temperature, but it's difficult to obtain at the winter 30 degrees.
And in the case of sugar - I think that the white is inappropriate. Firstly, it's much more milled, and secondly, cane sugar has a much better properties than the beet, and assigns it reportedly inter alia soothing properties.
Co do sprawy oleju - nie jestem pewna, czy jakiś inny mógłby się nadać. Olej kokosowy ma to do siebie, że konsystencją nie przypomina oleju, lecz.. um.. masło? W każdym razie jest w postaci stałej. Rozpuszcza się w ciepłej temperaturze, ale w zimę trudno o takie 30 stopni.
A w sprawie cukru - wydaje mi się, że biały jest nieodpowiedni. Po pierwsze jest o wiele bardziej zmielony, a po drugie, cukier trzcinowy ma o wiele lepsze właściwości niż ten buraczany i przypisuje mu się ponoć m.in właściwości kojące.

The thing that you may not like is that the oil leaves a film of fat at skin. For those not adapted to oil it can be really disturb. I don't mind, because coconut oil moisturizes well the skin after all.
Thank you for your time and I hope to see you soon! ^-^
Rzeczą, która może Wam się nie spodobać jest to, iż olej pozostawia po sobie warstewkę tłuszczu. Osobom nie przystosowanym do olei może to bardzo przeszkadzać. Ja nie mam nic przeciwko, bo olej kokosowy przecież świetnie nawilża skórę. c:
Dziękuję za Was czas i do zobaczenia! ^-^

2 comments:

  1. Cukier biały jak najbardziej pasuje. Zazwyczaj ma gramature od drobnego proszku po grube kryształki więc każdy może indywidualnie dobrać sobie poziom zdzierania. Peelingu raczej nie zostawia sie na twarzy. W każdym razie cukier nie ma jakiegoś wielkiego wpływu na naszą cerę, nie ważne czy trzcinowy, brązowy czy biały, on służy nam tylko ako tarka. Fajna sprawa jest też z peelingiem kakaowo-miodowym z cukrem. Drobno zmielony cukier, peelingujemy, zostawiamy kakaowo-miodową 'maseczke' na twarzy na 20min i mamy bardzo dużo nawilżenie, wygładzenie plus cudowny zapach :3

    ReplyDelete
    Replies
    1. O rany, właśnie wyobraziłam sobie, co by się stało, gdybym takim peelingiem potraktowała twarz. D: Ale oczywiście pisząc, chodziło mi o ciało.
      A co do drugiego peelingu - miałam w planach o nim napisać, ale jak widać już nie muszę. ^-^

      Delete

Powered by Blogger.