B-XmassCon 4.

12/02/2013
I had to write it yesterday, but I was so tired and weak that I got on the bus, I came home and went to bed. </3
Anyway - relation of B-XmassCon 4! c:
Miałam to napisać już wczoraj, ale byłam tak zmęczona i osłabiona, że wsiadłam do busa, przyjechałam do domu i poszłam spać. </3
W każdym razie - relacja z B-XmassConu 4! c:

On conplace I was already on Friday evening and I left my things there. Later, Lau's mother picked me to my dormitory. c:
On Saturday morning I get up of 7. It was so difficult. I gathered up and got on Cracovia in 164. Going to stop some strange guy was doing me pictures.. I decided to ignore it and move on. ._.
I didn't expect that at 8:30 will be such a big line. I was happy, that I arrived the day before because I just walked over to "Adam of equipment" and easily went inside (despite the fact that I wasn't on the list of participants.. ;; xd)
Na miejscu byłam już w piątek wieczorem i zostawiłam tam swoje rzeczy. Później mama Lau podwiozła mnie pod samą bursę. c:
W sobotę rano z trudem wstałam o 7. Ogarnęłam się i wsiadłam na Cracovii w 164. Idąc na przystanek jakiś dziwny facet robił mi zdjęcia.. postanowiłam to jednak zignorować i iść dalej. ._.
Nie spodziewałam się, że o godzinie 8:30 będzie już tak wielka kolejka. Ucieszyłam się, że jednak przyjechałam dzień wcześniej, bo podeszłam do "Adama od sprzętów" i bezproblemowo weszłam do środka (pomimo, iż nie było mnie na liście uczestników.. ;; xd). 



There was some confusion because Kolarz couldn't find the key to the room, where I left my things. :D But it's nothing. After some time, finally found it, I received what is mine and I went to work. c:
It's amazing how many people were already inside, and how many waiting in the queue. It's cruel from my side, but I just looked at them and did their pictures. :D
Było małe zamieszanie, ponieważ Kolarz nie mógł odnaleźć klucza do pokoju, w którym zostawiłam rzeczy. :D Ale to nic. Po jakimś czasie w końcu się znalazł, odebrałam to, co moje i poszłam pracować. c:
To niesamowite, jak wiele ludzi było już w środku, a ile jeszcze stało w kolejce. To okrutne z mojej strony, ale ja tylko patrzyłam na nich i robiłam im zdjęcia. :D


Of course, a big plus for the attractions. I've been on a few and quite enjoyed it. Especially this morning singing carols with SHINee, which ended up at dancing History (videos soon throw on yt). c: Plus also to the organizers and helpers who took care of everything. Even for this, that Lisa doesn't walk hungry.
What to school - so many times I lost in it. ;; Don't ask me how, I don't know. Yes, it was large, but it not so that, the whole time getting lost, and then telling friends that "we are moving in the right direction".
To the afternoon, in total I wandered over the school, walked up to some panels, attractions, did photos, bought sweets. Overall quite through random. :D
The evening I spent with Tami and Kyo with sushi. Later we moved to the floor aboveand finally the clock struck midnight and it was time to distribute gifts~
It's very sweet. I handed small gifts Martyna, Lau, Tami and Patrycja. They also remembered me (well, not all .. xd) and I got so much chocolate. *^* In addition, a few other things, such as the most charming socks with Jonghyun. <33
I don't know exactly what I was doing later. I became sleepy and somehow after the third discharged to sleep by Martyna, finally fell asleep. I was weird. When Martyna went home, Patrycja was sleeping, Tami also, Lau was not known where, I was lying alone and I felt like a little frightened child. I love to be alone, but not among strangers.. ;;
Oczywiście wielki plus za atrakcje. Byłam na kilku i całkiem mi się podobało. Szczególnie to poranne śpiewanie kolęd z SHINee, które skończyło się na tańczeniu History (filmiki wkrótce wrzucę na yt). c:
Plus także dla organizatorów i helperów, którzy o wszystko dbali. Nawet o to, żeby Lisa nie chodziła głodna.
Co do szkoły - tak wiele razy się w niej zgubiłam. ;; Nie pytajcie jak, sama nie wiem. Owszem, była duża, ale przecież nie aż tak, żeby cały czas się gubić, a później wmawiać znajomym, że "idziemy w dobrym kierunku".
Do popołudnia w sumie błąkałam się po szkole, wchodziłam na jakieś panele, atrakcje, robiłam zdjęcia, kupowałam słodycze. Ogólnie dość randomowo. :D
Wieczór spędziłam z Tamim i Kyo przy sushi. Później przenieśliśmy się piętro wyżej, aż w końcu wybiła północ i nadszedł czas rozdawania prezentów~
To tak bardzo słodkie. Wręczyłam drobne upominki Martynie, Lau, Tamiemu i Patrycji. Oni też o mnie pamiętali (no dobrze, nie wszyscy.. xd) i dostałam tak wiele czekolad. *^* Oprócz tego też kilka innych rzeczy, jak np. przeurocze skarpetki z Jonghyunem. <33
Nie wiem, co właściwie później robiłam. Zrobiłam się śpiąca i jakoś po trzeciej, odprowadzona do sleepa przez Martynę, w końcu usnęłam. Było mi dziwnie. Gdy Martyna pojechała do domu, Patrycja spała, Tami również, Lau była nie wiadomo gdzie, ja leżałam sama i czułam się jak małe przestraszone dziecko. Uwielbiam być sama, ale nie wśród obcych ludzi.. ;;

Chinese woke me up. He wrote to me somehow near 5:30 and then he went to sleep. </3 I decided, however, that doesn't make sense now lie down, so I got up, got dressed and tried to embrace. I walked over the school, with the hope that someone will not sleep now, but unfortunately, they all slept. xd What a surprise when I found going back already awakened Lau, and a moment later came down to us Kyo, Cori and Tami.
On Sunday, from 7 to 9 I was sitting with Patricia on her Harry Potter contest. It was pretty cool. I admire those people that knew so much. o.O
Obudził mnie chińczyk, który napisał do mnie jakoś koło 5:30, po czym sam poszedł spać. </3 Stwierdziłam jednak, że nie ma sensu już się kłaść, wstałam, ubrałam się i starałam ogarnąć. Przeszłam się po szkole, z nadzieją, że ktoś już może nie śpi, ale niestety, wszyscy spali. xd Cóż za zdziwienie, gdy wracając zastałam już obudzoną Lau, a chwilę później zeszli do nas Kyo, Cori i Tami.
W niedzielę od 7 do 9 siedziałam z Patrycją na jej wiedzówce o Harrym Potterze. Było całkiem fajnie. Podziwiam tych ludzi, że tak wiele wiedzieli. o.O


Everyone gathered about 11, so I decided that I'll go too. I said goodbye to Patrycja and together with Kyo, Martyna, Cori, her mother and Tami went to the stop. Unfortunately, I couldn't already later say goodbye to all, at least not like I wanted it, Tomek wanted to run to the bus. </3
In short: I'm very happy, and my satisfaction grows with each new post that appears on facebook, which sums up this convention. I want especially thank people who were with me. I mean:
Martyna, who wore my equipment,
Patrycja, who so rarely see, and who makes me incredible joy of his letters,
Lau, for whom I took the mattress, etc, and who went out somewhere of sleep,
Agito, who throughout the convention haunt me,
Tami, who is just a Chinese child,
Kyo, who's gay,
and generally to all those with whom I spent a moment. <33
Wszyscy zbierali się o 11, więc stwierdziłam, że ja też tak pojadę. Pożegnałam się z Patrycją i wraz z Kyo, Martyną, Cori, jej mamą i Tamim poszliśmy na przystanek. Niestety, nie zdążyłam się już później pożegnać z wszystkimi, a przynajmniej nie tak, jakbym tego chciała, bo chińczykowi zachciało się biec na autobus. </3
W skrócie: jestem bardzo zadowolona, a moje zadowolenie rośnie z każdym nowym postem pojawiającym się na fejsbuku, który podsumowuje ten konwent. Chcę przede wszystkim podziękować ludziom, którzy ze mną byli. Mam tu na myśli:
Martynę, która nosiła mój sprzęt,
Patrycję, którą tak rzadko widuję, a która sprawia mi niesamowitą radość swoimi listami,
Lau, dla której zabrałam materac itd, a która wybyła gdzieś ze sleepa,
Agito, który przez cały konwent mnie prześladował,
Tamiego, który po prostu jest chińskim dzieckiem,
Kyo, który jest pedałem,
i ogólnie wszystkim tym, z którymi spędziłam choć chwilę. <33

And now, if ye endured to the end -> gallery. c:
A teraz, skoro wytrwaliście do końca -> galeria. c:

6 comments:

  1. Oj, podziękowania dla mnie, yaay =^o^= Tylko dlaczego po imieniu, aaaa!!! (jeszcze jakby było fajne ;_;) Ja również Ci dziękuję za ten czas, który mi poświęciłaś ^o^ Spotkamy się zapewne po 11.XII, wtedy przyjdzie "towar" ;D I CO TO JEST ZA ZDJĘCIE, NO BŁAGAM D:

    ReplyDelete
  2. tak bardzo zazdroszczę ;____;

    ReplyDelete
  3. relacja jak nie relacja...

    ReplyDelete

Powered by Blogger.