Hungary Hajduszoboszlo (+ sunblocks).

Wednesday, August 21, 2013 0 Comments A + a -

Hi. :3
I'm sorry, that I no added new post, but I was in Hungary at last week. But everyone knows it from title. c:
I with my family went to Hajduszoboszlo. Probably you know this locality. Swimming pools and.. and nothing else. ^-^" Swimming pools complex. All guarded, entrance fee, restaurants, slides, waves... Yes, it's pretty interesting. But only for first two days. After monotonous week man has had enough. ._.
Dzień dobry. :3
Przepraszam Was bardzo, że tak długo mnie nie było, ale cały tydzień byłam na Węgrzech. Ale to już chyba wiecie z tytułu. c:
Wraz z rodziną wybrałam się do Hajduszoboszlo. Pewnie kojarzycie tą miejscowość. Baseny i.. i w zasadzie nic więcej. ^-^" Kompleks basenów. Wszystko strzeżone, płatny wstęp, restauracje, zjeżdżalnie, fale... Tak, to całkiem ciekawe. Jednak tylko przez pierwsze dwa dni. Po monotonnym tygodniu człowiek naprawdę już ma dość. ._.
Anyway at least I had the chance to test my sunscreens. In my make-up bay I had three products with SPF 50. First from Soraya, second from Missha and third bought already in Hungary, so I don't know the company.
It's know that against the sunlight we can't escape and could sunbathe.. but with SPF 50 protection this should be difficult. Although in Missha's cream is also a PA+++ filter (protects against UVA rays, responsible for skin aging). And actually this product didn't allow the sun to any influence on the skin.
Conclusion: when you looking for sunscreen pay attention to the UVA and UVB blocks, because this will give you greater protection. Or don't go out of the house. :D
And as for my trip - I recommend this place if you want spend few days at relax. Fortunately, on the property is "wi-fi free zone". ^-^
W każdym razie przynajmniej miałam okazję przetestować moje kremy przeciwsłoneczne. W mojej kosmetyczce znajdowały się trzy produkty o SPF 50. Jeden z Sorayi, drugi z Misshy, a trzeci zakupiony już na miejscu więc nie bardzo orientuję się w firmie.
Wiadomo, że przed promieniami słonecznymi się nie ucieknie i człowiek i tak w jakimś stopniu się opali.. jednakże przy ochronie SPF 50 powinno być to bardzo trudne. Aczkolwiek w kremie Misshy był również filtr PA+++ (chroniący przed promieniami UVA odpowiedzialnymi za starzenie się skóry). I faktycznie, produkt ten nie pozwolił słońcu na żadne oddziaływanie na moją twarz (gdyż właśnie tylko tam go stosowałam).
Wniosek: przy szukaniu kremów przeciwsłonecznych zwracajcie uwagę na filtry UVA i UVB, gdyż to zapewni wam większą ochronę. Ewentualnie w ogóle nie wychodźcie z domu. :D
A co do mojego wyjazdu - polecam, jeżeli ktoś chce spędzić kilka dni na relaksie i nic nie robieniu. Całe szczęście, na terenie obiektu jest "wi-fi free zone". ^-^



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Powered by Blogger.